fot. M.J.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Zbigniew Makarewicz

NONSENS & SENS | Zbiory i podzbiory kompatybilne i niekompatybilne. 2020.

wystawa | instalacja | exhibition | installation

wystawa czynna od 22.05. do 19.06.2020

exhibition open from 22 May till 19 June 2020

wstęp wolny | admission free



kuratorka: Alicja Jodko

__________

Nie planujemy wernisażu wystawy. W piątek 22.05.2020 Autor będzie obecny w galerii w godz. 16:00—18:00.

Wystawa jest w pewnym sensie dziełem otwartym, w ruchu (jak uwidoczniły różne sytuacje przy montażu). Przewidujemy w jej trakcie pojawianie się i nawarstwianie różnych dokumentów, tekstów oraz zdarzeń.

__________

wydarzenie na fb
https://www.facebook.com/events/289530775540112/

__________


Wystawa NONSENS & SENS to zgromadzenie rzeczy gotowych wziętych wprost z rumowiska cywilizacyjnych procesów. Zasadą kompozycyjną instalacji są wizualne konsonanse, dysonanse i asonanse. „Zbiór kompatybilny” zbudowany jest z wielkiej ilości segregatorów, „podzbiory niekompatybilne” z rzeczy porzuconych, a tutaj odnalezionych jako totalnie nieużyteczne.

Zbigniew Makarewicz (1940), rzeźbiarz, twórca instalacji i happeningów, poezji konkretnej, krytyk sztuki i animator ruchu artystycznego, wykładowca wrocławskiej ASP, uczestnik SYMPOZJUM PLASTYCZNEGO Wrocław '70.

__________


Wydarzenie jest częścią Sympozjum Wrocław 70/20 - oddolnego programu obchodów 50. rocznicy Sympozjum Plastycznego Wrocław '70.

__________


Poniżej tekst autorski Zbigniewa Makarewicza oraz bio.


__________


Zbigniew Makarewicz
NONSENS & SENS | Zbiory i podzbiory kompatybilne i niekompatybilne. 2020.



Wystawa p.t. NONSENS & SENS to zgromadzenie rzeczy gotowych wziętych wprost z rumowiska cywilizacyjnych procesów. Podtytuł: „Zbiory i podzbiory, kompatybilne i niekompatybilne”, to pomocniczy opis tego co zostało zbudowane, lecz nie jest to wyjaśnienie zasady budowy dzieła. Tą zasadą są wizualne konsonanse, dysonanse i asonanse. Wielka Sala w Galerii Entropia gromadzi „Zbiór kompatybilny” - czyli konsonans – zbudowany z wielkiej ilości segregatorów. Te identyczne obiekty zostaną delikatnie zróżnicowane przez zatarcie, zamalowanie, przekreślanie sygnatury ich pierwotnego właściciela i przeznaczenia – funkcji i miejsca w operacjach biurowego, żeby nie rzec – biurokratycznego ładu. Ta procedura pozbawia segregator jego sensu istnienia, ale nadaje sens formie „zbioru”. W Małej Sali Galerii Entropia zgromadzono „podzbiory niekompatybilne”, których urok zasadza się na dysonansowych zestawieniach „akordów” z rzeczy porzuconych, a tutaj odnalezionych jako totalnie nieużytecznych. Uważny obserwator zapewne dostrzeże z kolei ten wizualny „asonans” tworzący sens „współbrzmienia” obydwu konstrukcji, tej w Wielkiej Sali z tą w Małej Sali.

Istnienie świata rzeczy porzuconych ma w mojej osobistej historii długą tradycję. Przemieszczając się z miejsca na miejsce, z kraju do kraju, ze wsi do miasta, z sublokatorki do sublokatorki, z akademika do akademika, zawsze rzeczy, ich zbiory, budziły grozę swoim uporczywym nieuporządkowaniem, zbędnością lub potencjalną niezbędnością swoich zastosowań. I, chcąc nie chcąc, coś w końcu porzucałem, a coś innego bez sensu przydatności, jak się później okazywało, trwało przy mnie i nie chciało, bez sensu, mnie opuścić.
Przydatność zaś tych rzeczy – wistość tych rzeczy – jakby rzekł Stanisław Ignacy, okazała się dopiero w roku 1967. Zamierzaliśmy w wyselekcjonowanym zespole entuzjastów „coś zrobić”, ale jak to bywa nie wiadomo było co. Ostatecznie stało się tak, że w 1968 roku zabudowaliśmy wielką halę „romańską” Muzeum Architektury zestawieniami, konstrukcjami rzeczy porzuconych, przez ich prawowitych użytkowników. Nonsens ich istnienia (tych rzeczy) przekształciliśmy (Barbara Kozłowska, Zbigniew Makarewicz, Ernest Niemczyk, Wiesław Rembieliński, Ryszard Zamorski) w sens zaistnienia wielkiej „kompozycji przestrzeni emocjonalnej”, której wnętrze otaczało widza ponadto efektami świetlnymi i dźwiękowymi z towarzyszeniem poważnych fragmentów wielkiej architektury romańskiej, niegdyś przecież porzuconej, zbędnej i ukrytej w ziemi. Losy tego dzieła były dramatyczne. Nic z niego nie zastało. Postanowiłem nie rozstawać się z moimi rzeczami, które bez żalu mogłem porzucać. Tak powstały Paradoksalne Pamięciowe Pojemniki Pojęciowe. Składane w zespoły uporządkowane według chronologii ich kompletowania – dni, tygodnie, miesiące i lata. I tak były eksponowane.
Pewnego razu zasłużona w utrwalaniu jedynie słusznego ustroju Służba postanowiła sprawdzić czy przypadkiem nie uczestniczę w jakimś postępowaniu naruszającym zamierzony sens istnienia naszego Obozu. Tak też i doszło do przebadania moich zbiorów. Zmęczeni tym badaniem funkcjonariusze nie zdobyli się na cierpliwe poskładanie tych setek tysięcy obiektów w przeznaczone dla nich pudełka, torby i worki. Wsypano wszystko „jak leci” do wielkich pudeł , na pozór bezładnie. Uznałem to zdarzenie za wskazanie ważne dla dalszych ekspozycji. Tak właśnie „jak leci”. W pełnej swobodzie, bez zmuszania tych rzeczy do stawania w szeregu z jakimś moim egoistycznym zamysłem. Znajdowały one swój ład i sens w odczuciach odbiorców – widzów. Dla niektórych z nich studiowanie wielkich połaci ścian, sufitów i podłóg zapełnionych drobiazgiem i tuż obok solidniejszymi resztkami dawnych użytków i pożytków stanowiło zajmującą zabawę. I niech tak zostanie w zbiorze zamykającym się w 1994 roku.
Sentyment dla gotowizny, dla tych kapsli, pudełek, biletów, zakrętek i innych świadków całkiem przecież sensownego bytowania pozostał. Nie chciały mnie opuszczać. Stąd wziął się pomysł zorganizowania ich egzystencji w zbiorach kompatybilnych i niekompatybilnych. Jakie to są zbiory, co do pojęcia ich znowuż sensownego lub nonsensownego istnienia można pomyśleć, niech zechcą się Państwo przekonać udając się z wizytą do galerii Entropia we Wrocławiu. Nazwa tej zacnej instytucji jest wprost kompatybilna z charakterem tej ekspozycji.


Zbigniew Makarewicz , we Wrocławiu, w Roku Zarazy

__________

ZBIGNIEW MAKAREWICZ: Urodził się 27 września 1940 roku w Wilnie, szkołę średnią ukończył w Koszalinie w 1957 r.. Studiował w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych we Wrocławiu, w pracowni rzeźby prof. Xawerego Dunikowskiego i doc. Apolinarego Czepelewskiego, obronił dyplom w 1965 r. Aktor Teatru „Kalambur” we Wrocławiu, rzeźbiarz, twórca instalacji i happeningów, poezji konkretnej, krytyk sztuki i animator ruchu artystycznego, dziennikarz, działacz społeczny i polityczny (Zrzeszenie Studentów Polskich, Związek Młodzieży Wiejskiej, Związek Polskich Artystów Plastyków, Ruch Odbudowy Polski, Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich), nauczyciel akademicki (prof. ASP i Wyższej Szkoły Humanistycznej we Wrocławiu). W latach 1981 – 1989 w ruchu kultury niezależnej, internowany, więziony. Liczne wystawy indywidualne i udziały w wystawach zbiorowych, plenerach, sympozjach i konferencjach w kraju i zagranicą. Ponad 200 publikacji z zakresu krytyki i teorii sztuki. Prace w zbiorach publicznych i prywatnych. W 2000 r. I miejsce w konkursie strzelania z pistoletu wojskowego. Odwiedził: Anglię, Białoruś, Czechy, Francję, Holandię, Litwę, Maltę, Niemcy, Rosję, Słowację, Słowenię, Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, Szkocję, Węgry, Włochy.