Ideą przeglądu Wrocławskie PANOPTICUM było ukazanie obrazu naszego miasta i jego mieszkańców zarejestrowanego przez filmowców-amatorów w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat.

Materiały filmowe realizowane w rozmaitych okolicznościach i z rozmaitych powodów przez niezawodowych operatorów mają często unikalną wartość historyczną i niecodzienne walory wizualne. Zasługują one na wydobycie z zapomnienia i ochronę przed niszczącym działaniem czasu. Filmowiec niezależny, amator, filmujący przecież z upodobania i w sposób dowolny, może pojawić się wszędzie, dotrzeć w rejony zarówno wykluczane jak i pomijane, spoglądać na wyjałowioną zdawałoby się rzeczywistość świeżym okiem, swoiście, autonomicznie. Z tego względu realizacje takie mają również wartość mentalną, którą trudo byłoby przecenić. Zanurzenie się w strumieniu obrazów, spojrzenie, choćby cudzymi oczami, poprzez przestrzeń i czas na nasze powszednie otoczenie, pozwala ujawnić jego skryty przed uwikłaniami codzienności wymiar.

Panoptikum, rozumiane zazwyczaj jako zbiór osobliwości, a przez nas pojmowane także jako "wszech - widzenie", określało formułę tego przeglądu jako otwartą na wszelkiego rodzaju obrazy filmowe - zarówno jeśli chodzi o ich formę, stylistykę, konwencję, czy format w jakim zostały zrealizowane. Tak więc sąsiadują tutaj z grubsza tylko zmontowane materiały czysto dokumentalne z filmami mającymi ambicje i wyraz artystyczny, amatorskie rejestracje rodzinne z dokumentacjami akcji artystycznych w przestrzeni publicznej, filmy zrealizowane na taśmie celuloidowej 8 i 16mm z filmami w formacie VHS, filmy nieme, z muzyką podkładaną u nas w trakcie projekcji z filmami dźwiękowymi. Uprawiając tę swoistą "archeologię filmową" sięgnęliśmy również do własnego archiwum i filmów, które kręciliśmy w latach 80. i 90.

Ten różnorodny zbiór został uporządkowany na osi czasu od lat 50. aż do teraźniejszości. Przegląd otwierają szerokie panoramy miasta i statyczne ujęcia dobrze znanych placów i ulic, pośród których nieśpiesznie toczy się życie. Nieliczne samochody nieistniających już marek, tramwaje z rozsuniętymi drzwiami, dymki z kominów kamienic Starego Miasta - to klarowne, zapadające w pamięć zdjęcia Włodzimierza Kałdowskiego. Wraz z upływającym czasem zmienia się pejzaż miejski, tempo i styl życia. Jesteśmy świadkami kulturowej przemiany, która znajduje odbicie w zagęszczeniu wątków, dynamice ujęć, odchodzeniu od statycznego obiektywizmu na rzecz coraz bardziej zindywidualizowanej, energicznej kreacji. Chronologia Panopticum unaocznia te zmiany poprzez przejście do innych stylistyk, także poprzez dokument prześwieca odmienny stosunek do rzeczywistości, już nie tak bezpośredni jak dotychczas. Lata 50., 60. i 70 opisane są filmami mającymi charakter wyłącznie dokumentalny, lata następne przynoszą przewagę odmiennych gatunkowo realizacji. Pustynne krajobrazy blokowisk ukazane w lirycznej bezpośredniości rejestracji z lat 70., w następnej dekadzie są planem krytycznego komentarza, znamienną scenerią ideologiczną w filmach takich jak np. "KTP" czy "AN24". Przemiany społeczne, sytuacja polityczna zdają się mieć przemożny wpływ na sam sposób patrzenia. W dokumencie pojawia się temat tłumu, który kamera usiłuje ogarnąć szwenkami i szybką jazdą; statycznych obserwacji dokonuje dopiero w bezpieczniejszych zakątkach. Miasto jest istotne tylko jako miejsce zajścia nielegalnie podpatrywanych wydarzeń. Inna to rzecz, że nie możemy mieć pewności, na ile przypadkowe są proporcje gatunków i stylistyk w chronologii tego przeglądu. Tak się złożyło, że lata 90. reprezentują mniej lub bardziej kreacyjne rejestracje akcji wrocławskich artystów w przestrzeni publicznej. Wrocław, będący w poprzednich filmach czy to tematem głównym, czy planem wydarzeń i tłem, staje się teraz terenem ingerencji artystycznej. W obraz miasta wpisują się obrazy malarskie, dochodzą także komentarze mieszkańców dotyczące akcji i ich postrzegania miasta, w którym żyją. Widzimy rozmiękczony asfalt na Świdnickiej pokryty malowidłami, spadochrony powiewające nad Rynkiem, trabanta manewrującego przy koktajlbarze "Witaminka", znajome, wypaczone trotuary, odrapane fasady w "Trójkącie Bermudzkim". Widoki przeplatają się z rozmaitymi wypowiedziami - artystów młodszego pokolenia, zwykłych przechodniów, ciem barowych, kloszardów... A choć można do syta poprzyglądać się wielu miejscom miasta, istnieje ono jakby zepchnięte na dalszy plan indywidualnej ekspresji. Przegląd zamyka liryczny i niezwykle klarowny obraz uśpionego Wrocławia, który przemierza ostatni tramwaj nocny. Szyny i odblaski w kałużach mogłyby zapewne migotać gdziekolwiek indziej, a jednak w tym obrazie miasto odzyskuje aurę obecności. Może za sprawą tabliczki na tylnim oknie tramwaju: ZAJEZDNIA SĘPOLNO? Ostatni film również rozgrywa się w nocnym plenerze Wrocławia, przy słupie ogłoszeniowym. Pokazany jako ostatni nie wydaje się jednak ten przegląd zamykać - raczej otwiera jakiś nowy etap.

Zdajemy sobie sprawę z fragmentaryczności tego pokazu, ale zarazem mamy nadzieję dotrzeć z czasem do materiałów, które pokazują wydarzenia i aspekty życia naszego miasta, których ta edycja przeglądu nie obejmuje. Starając się udostępnić je szerszej publiczności, chcemy zarazem uchronić je przed zapomnieniem i zniszczeniem. Tak się złożyło, że jeden z autorów filmu prezentowanego na tym przeglądzie, pan Janusz Bizunowicz, po z górą czterdziestu latach miał możliwość obejrzenia go po raz pierwszy właśnie w Entropii. Sprawia nam to dodatkową satysfakcję.
Poszukiwania trwają.

Alicja i Mariusz Jodkowie

Galeria Entropia
wieczór i noc z 26 na 27 czerwca 2004 /sobota/niedziela/

początek: godz.18.00
koniec: godz. 1.00


A oto co m.in. można było zobaczyć:

FILMY DOKUMENTALNE

/m.in. rewelacyjne materiały 16 mm z Wrocławia lat 50-60 zrealizowane przez p.Włodzimierza Kałdowskiego >>> , fragmenty dokumentów Ireneusza Olszewskiego, Janusz Bizunowicza, Antoniego Świątka, Alicji i Mariusza Jodków, Mirosława Kocha, Henryka Jurkiewicza

KINO NIEZALEŻNE

/m.in. kultowy film "KTP" >>> zespołu Torpeda z 1984 r, filmy Wojtka Wójcika >>> z przełomu lat 70-80, "Nie mam czasu na tracenie czasu" Błażeja Dzieduszyckiego i Artura Szczepaniaka z 1998, "31.08.2003" Ity Zbroniec o ostatnim tramwaju nocnym we Wrocławiu/

SZTUKA W PRZESTRZENI MIEJSKIEJ

/dokumentacje: "Malowanie Świdnickiej"/1990/ Tomka Stępnia, "Spadochrony" >>> /1991/ Mariusza Jodko - oba filmy dotyczą grupowych akcji pod kierunkiem Lecha Twardowskiego

P R O G R A M >>>

<<<