fot. Mariusz Jodko, Andrzej Rerak

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Marcin Harlender

PRZEMIANY I PRZEKROCZENIA - o sztuce XXII wieku | Appendix | CHANGES AND TRANSGRESSIONS - On XXII Century Art | Appendix

wykład okołoakademicki | performans | lecture | performance

28.03.2017 godz. 18:00 | wtorek

tuesday, 28 march 2017, 6:00 PM

wstęp wolny | admission free



____________

"Zdarza się czasem, że coś,
co jest lub wydaje się być pełne
trzeba jeszcze dopełnić.
Nie zawsze wszak z perspektywy
kurnika widać, że są...jeszcze
inne kurniki...
Cóż, “Nie każdy może..." *


Marcin Harlender
14.03.2017

* A przynajmniej na to wygląda
M.H.


____________

Marcin Harlender /ur. 1959/, malarz, performer, twórca instalacji, happeningów, teoretyk sztuki, od lat zajmuje się analizą bezpośrednich oddziaływań obiektów sztuki na świadomość ich odbiorcy w przestrzeni galeryjnej jak i poza nią. Artysta totalny i zdeterminowany sztuką. Studiował na PWSSP we Wrocławiu /1982-1989 i 1991-1992/, dyplom w pracowni prof. Konrada Jarodzkiego /1996, ASP Wrocław/. Na przełomie lat 80. i 90. autor i uczestnik wielu działań i akcji artystycznych w przestrzeni miejskiej Wrocławia. Autor kilkudziesięciu wystaw i wystąpień indywidualnych. Współpracuje z Galerią Entropia od 1988 r.

____________


Marcin Harlender rozpoczął działanie w momencie, w którym zakończył poprzedni wykład czyli od płonącej żyrafy. Przejście przez ścianę ognia było metaforą przekraczania nieznanego i przemiany w sztuce. W aktualnym wykładzie artysta połączył kilka elementów wizualno-dźwiękowych w rodzaj sprzężenia zwrotnego co dało możliwość postawienia efektowej tezy o potrzebie rezonansu jako warunku koniecznego w sztuce ( koniecznego do zaistnienia sztuki). Rezonujące w takt światła fale radiowe tworzyły intrygującą kompozycję trzasków odbieraną na częstotliwości fal średnich przez radio marki Grundig a fragment utłuczonej patery (?) zalśnił blaskiem doskonałej formy. Nie gorzej zabrzmiał biały kwadrat na tle czarnego. Clou programu okazał się jednak album fotograficzny pozbawiony zdjęć za to z wieloma podpisami. Opowieść kończy się mniej więcej tak: (co zostało odczytane przez Staszka Wojaczka) „Nie każdy może połykać noże – jak mawiał Maniuś Styburski”. [mj]

p.s.

Właściwie działanie zaczęło się od włączenia żarówki ze starterem...ale to już klasyka :)