Jacek Dziubiński

STATEMENTS or NOTES v.2

obrazy w przestrzeni miasta | images in the city space

02.11.2010 godz. 19:00 | wtorek

tuesday, 02 november 2010, 7:00 PM

wstęp wolny | admission free



Jacek Dziubiński
STATEMENTS or NOTES


Pisarz kształtuje mięśnie swojego ducha. Ten trening nie dopuszcza jednak chwil wolnych od zajęć, jak w sporcie. Wymaga znoszenia cierpień, porażek, trudów, okresów żałoby i godzin bezsenności; […]
Jean Cocteau „Opium” (przeł. Romualda i Andrzej Nowakowie)

Pięknie jest siebie szlifować i w najgłębszym spokoju przygotowywać do tego, żeby stać się kryształem.
Cesare Pavese (przeł. Stanisław Kasprzysiak)


Szczęśliwi moderniści wierzyli, że sztuka może zmieniać świat. Przekonanie to jest konsekwencją podstawowego błędu poznawczego - postrzegania świata jako czegoś istniejącego na zewnątrz nas i wszystkiego w nim jako odrębnych bytów, jednostek.
Ale czy sztuka/artysta nie może zmieniać świata? Jak wszystkie często powtarzane słowa, również i maksyma „jeśli chcesz zmieniać świat, zacznij od siebie” stała się wyświechtanym banałem. Mimo to sądzę, że artysta może zmieniać rzeczywistość tylko wtedy, kiedy pracuje nad sobą i kształtuje swoje życie zgodnie ze swoimi intuicjami, przekonaniami. Taka praca przekształciła życie Gandhiego w jeden wielki performance - i bez wątpienia miał on wpływ na zmianę rzeczywistości.

Na 10 obrazach z cyklu STATEMENTS or NOTES (sklejka, technika mieszana, format 64x64 cm) znalazły się krótkie teksty pochodzące z moich własnych notatek. Pewne przypadkowe zdarzenie uświadomiło mi, jak często rzeczy cenne porastają kurzem, jak łatwo ludzie zapominają o ważnych prawdach czy przekonaniach.

W naszym języku funkcjonują takie zwroty jak: powrót do źródeł, odnowienie ślubów, pierwotna formuła. Co pozwala przypuszczać, że to „zapominanie” jest chyba powszechną cechą natury ludzkiej.

[Przychodzi mi na myśl dobry przykład. Cesarz Marek Aureliusz, zwany filozofem na tronie był często konfrontowany z sytuacjami, które go przerastały. W swoim dzienniku wciąż od nowa powtarzał zasady, w które wierzył, żeby nie poddać się zwątpieniu (Rozmyślania VII, 2).]

Odgrzebałem moje prywatne napomnienia, zaklęcia i maksymy, które w trudnych chwilach miały utwierdzać mnie w moich przekonaniach, motywować i wspierać. Postanowiłem je „odkurzyć”.

Uznałem, że wystawienie obrazów w galerii to nie jest najlepszy sposób, żeby wbić sobie do głowy zapisane na nich teksty. (W przeszłości, kiedy byłem zły na siebie chciałem wypisywać sobie różne rzeczy flamastrem na czole.) Lepszym pomysłem wydało mi się wyeksponowanie obrazów w przestrzeni miasta. Praca nad sobą często wymaga przełamywania nawyków, uwalniania się od przywiązania. W przypadku artysty jest to oczywiście przywiązanie do własnego dzieła, chęć zachowania go lub zapewnienia mu trwałości. Z góry pogodziłem się więc z tym, że większość obrazów zniknie i już do mnie nie wróci.

Ale skoro powiedziałem A, muszę powiedzieć też B – głupio byłoby się przywiązywać do samych tekstów. (Jestem przekonany, że słowa najmocniej działają, kiedy zapadają w podświadomość i pracują dalej w ukryciu.) Żeby się od nich uwolnić postanowiłem je poszatkować, rozebrać na litery i złożyć ponownie, w nową całość. Tym razem w formie zabawnych wierszyków lub krótkich enigmatycznych wypowiedzi.

Jedynym śladem po obrazach i tekstach będą fotografie oraz wideo.

Akcja odbyła/odbywa się w dwóch etapach. Pierwsze obrazy pojawiły się na ulicach Wrocławia w dniu 17.05.2010 roku. W następujących miejscach:
KWIAT – mur na ulicy Sempołowskiej, na odcinku między ullicami Mielczarskiego a Norblina;
WYSIŁEK – pod wiaduktem kolejowym pomiędzy ulicami Pułaskiego a Dyrekcyjną;
TO TY TYM JESTEŚ i LOS – plac Grunwaldzki ściany schodów wiodących na tzw. Manhattan, od strony jezdni;
MARNOŚĆ – plac Powstańców Warszawy od strony ulicy Dobrzyńskiej, na okrągłym cokole pomiędzy przejściem podziemnym a jezdnią.

Pozostałe obrazy pojawią się 03.11.2010 roku:
INSTRUMENT - Podwale, okolice Akademii Muzycznej
SYSTEMATYCZNOŚĆ - ul. Kanonia, okolice Kluskowej Bramy
KULKA - okolice Mostu Grunwaldzkiego
PEŁNIA – ul. Karkonoska pod wiaduktem kolejowym
a ostatni, KOAN – koan jak to koan, musicie znaleźć/rozwiązać sami.