Jacek Dziubiński

STATEMENTS albo ZAPISKI | STWIERDZENIA or NOTES

wystawa w przestrzeni miasta | exhibition in the city space

od 17.05.2010

from 17 May 2010

wstęp wolny | admission free



Jacek Dziubiński
STATEMENTS albo ZAPISKI


Pisarz kształtuje mięśnie swojego ducha. Ten trening nie dopuszcza jednak chwil wolnych od zajęć, jak w sporcie. Wymaga znoszenia cierpień, porażek, trudów, okresów żałoby i godzin bezsenności; […]
Jean Cocteau „Opium” (przeł. Romualda i Andrzej Nowakowie)

Pięknie jest siebie szlifować i w najgłębszym spokoju przygotowywać do tego, żeby stać się kryształem.
Cesare Pavese (przeł. Stanisław Kasprzysiak)


Modernizm bywa potępiany za formalizm, oderwanie od żywotnych treści, lecz moim zdaniem największym grzechem modernizmu, zwłaszcza w architekturze, było przekonanie, że sztuka może zmieniać świat. To błędne przekonanie jest konsekwencją podstawowego błędu poznawczego, który skłania nas do postrzegania świata jako czegoś istniejącego na zewnątrz nas i wszystkiego w nim jako odrębnych bytów, jednostek.
Czy zatem uważam, że sztuka/artysta nie może zmieniać świata? Zgadzam się ze słowami: jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie. Artysta może zmieniać rzeczywistość, ale tylko wtedy, kiedy pracuje nad sobą i kształtuje swoje życie zgodnie ze swoimi przekonaniami. Dzięki takiej pracy życie Gandhiego stało się jednym, wielkim performancem - i to takim, który niewątpliwie zmienił rzeczywistość.

Pomysł cyklu 10 obrazów na sklejce nabitej na ramę (technika mieszana, format 64x64 cm) z krótkimi maksymami pochodzącymi z moich własnych zapisków, zrodził się nagle, kiedy na Facebooku natrafiłem na czyjś wpis o umyśle Zen. Uświadomił mi on, że od dłuższego czasu ignorowałem i spychałem na dalszy plan różne ważne dla mnie prawdy i przekonania, czy wręcz odwróciłem się do nich plecami.
To „zapominanie” jest chyba powszechną ułomnością natury ludzkiej. O czym może świadczyć obecność w naszym języku takich zwrotów jak: powrót do źródeł, odnowienie ślubów, pierwotna formuła. Nasze czasy nie są pod tym względem wcale wyjątkowe, zawsze w historii trudno było trzymać się zasad. Dobrym przykładem jest rzymski cesarz Marek Aureliusz, zwany filozofem na tronie. Życie często konfrontowało go z sytuacjami, które go przerastały, dlatego w swoim dzienniku wciąż od nowa powtarzał zasady, w które wierzył, żeby nie poddać się zwątpieniu (Rozmyślania VII, 2). Inny, jeszcze dawniejszy przykład pochodzi z chińskiej Księgi Przemian – I Ching przypisywanej Konfucjuszowi: Człowiek szlachetny powraca do wartości wewnętrznych, aby uniknąć kłopotów. (heksagram 12).
Przypomniałem sobie pojawiające się regularnie w moich zapiskach napomnienia, zaklęcia i maksymy, które miały utwierdzać mnie w moich przekonaniach, motywować i wspierać w trudnych chwilach, i zapragnęłem ożywić ich treść.

Pierwotna koncepcja cyklu uległa z czasem ewolucji. Zastanawiałem się czy namalowanie obrazów i wystawienie ich w galerii to dobry sposób, żeby wbić sobie do głowy własne teksty, żeby się nimi przejąć. Na pewno dałoby to lepszy efekt, niż gdybym napisał je sobie flamastrem na czole. Jeszcze lepszym pomysłem wydało mi się rozciągnięcie projektu w przestrzeni i czasie, tak by pracować z tymi tekstami dłużej i w większej ilości miejsc oraz dodatkowo podzielić się nimi z większą ilością ludzi eksponując obrazy w przestrzeni publicznej miasta.
Praca nad sobą często wymaga przełamywania nawyków, uwalniania się od przywiązania. W przypadku artysty jest to przywiązanie do własnego dzieła, chęć zachowania go lub zapewnienia mu trwałości. Dlatego z góry założyłem, że większość obrazów już do mnie nie wróci – albo ulegną zniszczeniu albo ktoś je sobie weźmie.
Zostanie po nich ślad w postaci dokumentacji fotograficznej i wideo, która wraz z wydrukami samych tekstów zostanie pokazana poczas wystawy podsumowującej projekt.

Pierwsze obrazy pojawią się na ulicach Wrocławia w dniu 17. maja 2010 roku. Będzie je można znaleźć w następujących miejscach:

KWIAT – mur na ulicy Sempołowskiej, na odcinku między ullicami Mielczarskiego a Norblina;
WYSIŁEK – pod wiaduktem kolejowym pomiędzy ulicami Pułaskiego a Dyrekcyjną;
TO TY TYM JESTEŚ i LOS – plac Grunwaldzki ściany schodów wiodących na tzw. Manhattan, od strony jezdni;
MARNOŚĆ – plac Powstańców Warszawy od strony ulicy Dobrzyńskiej, na okrągłym cokole pomiędzy przejściem podziemnym a jezdnią.

Pozostałe obrazy – INSTRUMENT, KOAN, SYSTEMATYCZNOŚĆ, KULKA oraz PEŁNIA – pojawią się w drugiej połowie maja.