World War 3
Komiks - medium kontrkultury


W 1980 roku zamordowano Johna Lenona, wybrano Ronalda Regana na
prezydenta, a USA szykowało się do wojny z Iranem. Ten czas wymagał
natychmiastowych i radykalnych decyzji. Peter Kuper i Seth Tobocman
podjęli to wyzwanie, rysując i wydając pierwszy numer World War 3,
o wymowie antywojennej. Postanowili dotrzeć do ludzi przy pomocy
komiksu gdyż uznali, że media oficjalne: prasa i telewizja, są zbyt
skompromitowane i służalcze wobec rządu Stanów Zjednoczonych, by
wyrazić bez zafałszowania, nurtujące ich treści.
Komiks po raz kolejny w swojej historii okazał się idealnym medium
buntowników. Dociera do adresatów, poprzez fakt mocnego nasycenia
treściami informacyjnymi w warstwie wizualnej, nie wymaga więc takiej
uwagi jak tekst, ani takich nakładów kosztów jak telewizja.
Szczególnie, że zależało im na odbiorcach z najuboższych warstw
społecznych, zbyt niewykształconych i stłamszonych przez machinę
gospodarczą by stać ich było na bunt. To w nich, mieszkańcach
slumsów, widzieli oni tę klasę społeczną, która po uzyskaniu
tożsamości i świadomości uczestniczenia w życiu własnego kraju,
będzie w stanie coś zmienić na lepsze.
Fanzin choć ukazywał się nieregularnie szybko rozszerzył zakres
poruszanych tematów, stając w obronie bezdomnych, angażując się
w protesty feministek pod hasłem "PRO CHOISE",
obnażając obłudę i zakłamanie rządu, klasy średniej, a nawet ludzi sztuki.
Jednocześnie dołączyło do niego wielu młodych ludzi, niekoniecznie dotąd
związanych z komiksem, którzy też mieli coś do powiedzenia,
a możliwości jakie daje to medium okazały się idealne do dania im
głosu. WW3 jest następnym rozdziałem w historii amerykańskiego
komiksu undergroundowego, wartym uwagi, ponieważ wartością prac,
szczerością, zaangażowaniem i mocą wiary w ideały, poruszającym do
głębi.

Beata Bełzak

<<<