John Cage, kompozytor, teoretyk sztuki, malarz, eksperymentator, filozof. Artysta tak genialny jak kontrowersyjny. Jako postać wpisująca się w nurt XX wiecznej awangardy, stał się jednocześnie innowatorem przekraczającym współczesne mu tendencje artystyczne. Z jednej strony, w swojej pracy posługiwał się operacjami losowymi zdając się na efekt działania czystego przypadku, z drugiej najbardziej radykalnie przekroczył linie demarkacyjne indywidualnych gałęzi sztuki. Łączył ze sobą te zjawiska estetyczne, które sztucznie i wbrew własnej naturze zostały od siebie odizolowane. Sztuka była dla niego naśladowaniem natury w sposobie jej działania. Świat jest jednym koherentnym uniwersum, dlatego narzucenie mu nominalistycznej struktury nie może domagać się uzasadnienia. Pozwolił on, jako pierwszy, przemówić naturze jej estetycznym głosem, nie zniekształcając go autorskimi modyfikacjami. Anonimowość lub bezosobowość sztuki (tzn. nie autoekspresja). To właśnie nie maskowanie sztuki i fascynacja jej naturalną formą stała się dla Cage'a naczelnym postulatem artystycznym.

Ten sam postulat zaadoptowany został przez Przemysława Ciszka w Instalacji na osiem głośników i performera. Zestrojenie czterech niezależnych źródeł dźwięku oraz czysto przypadkowy charakter zjawiska muzycznego, wyłaniającego się dopiero w chwili jego prezentacji, staje się hołdem oddanym Cage'owskiemu konceptualizmowi. Użycie jedynie źródłowej materii muzycznej z pozbawieniem jej wszelkiego autoekspresywnego wymiaru stało się trzonem całego projektu. Odczyt dotyczący samego Cage'a oraz współczesnej estetyki staje się równoprawnym elementem obok dźwięków nastrajanych skrzypiec, kontrabasu i altówki. Przypadek także tutaj stanowić będzie oś konstrukcji, jako że jest głównym i jedynym wyznacznikiem wewnętrznej struktury Instalacji.

[ p o w r ó t ]

3.07.02