Krzysztof Skarbek
WSPÓŁCZESNA SŁONECZNA PIERWOTNOŚĆ
26.11. -12.12. 01
wystawa+pokaz filmów

 

We współczesnym społeczeństwie masowym, wewnątrz którego procesy alienacji ulegają coraz dalszemu pogłębieniu w wyniku zagrożeń cywilizacyjnych oraz niewydolności systmów ekoomicznych, problemy języka jako narzędzia międzyludzkiego porozumienia musiały znaleźć się w centrum zainteresowań nauki, techniki i sztuki. Dla sztuki jest to problem podstawowych wartości antropologicznych, dlatego wielokrotnie podkreślała ona jednoczącą rolą mitu. Obraz, mit, symbol zbliżają ludzi skuteczniej i w sposób istotniejszy niż język analityczny. W mojej twórczości także pragnę odczytywać dawne systemy symboliczne, ale również współtworzyć nowe wielkie mity współczesności. Za pomocą malarstwa przedstawiam motywy życia w naszej rzeczywistości, wskazując na dążenia i lęki człowieka szybko poruszającego się w wirze wydarzeń. Twórczość ta podkreśla nowe mity współczesnej cywilizacji, poddając swoistym egzorcyzmom motywy miasta, pęd samochodów, zgęszczenie napięć emocjonalnych, gdzie często ocierają się o siebie zawsze przeżywane antynomie, jak miłość i śmierć. Jednymi z nowoczesnych przedmiotów - symboli, którym nadano mitologiczne znaczenia są: samochód, telewizja, komputer i telefon komórkowy. Urządzenia te są czymś więcej niż tylko przedmiotami do kształtowania środowiska człowieka. Nie są one dodatkiem do jego naturalnego otoczenia, są samym otoczeniem, a w konsekwencji nie są środkiem do przekazywania informacji i poruszania się po świecie, lecz samym w sobie. Malarstwo moje kontestuje wobec społeczno - politycznej rzeczywistości z jej świadomymi lub nieświadomymi agresjami wobec jednostki. Ujawnia się w tej twórczości pełen refleksji dystans i czysto ironiczny stosunek do współczesnych uwarukowań życia. Nie rezygnuje ona z roli informacyjnej i z ambicji pokazywania podstawowych wartości. Aktywizuje wielokrotnie wydarzenia życiowe,potoczne działania jak sztuka plemienna.

[ p o w r ó t ]

 

 

 

 

otoczne działania jak sztuka plemienna.